Pozwolenie na broń – kiedy jednak nie jest potrzebne?
Odkąd sam uzyskałem pozwolenie na broń, zupełnie inaczej patrzę na cały temat związany z bronią palną w Polsce. Wcześniej wydawało mi się, że każda forma jej posiadania wymaga stosów papierów, egzaminów i procedur. A tu się okazało że wcale nie zawsze potrzeba tego całego procesu! W Polsce rzeczywiście są sytuacje, w których pozwolenie na broń nie jest wymagane i to może być całkiem zaskoczeniem dla wielu osób. Dzielę się więc wiedzą, którą sam zdobyłem, żeby rozwiać trochę mitów i nieporozumień.
Pozwolenie na broń – czym właściwie jest?
Na początek może warto zaznaczyć, czym tak dokładnie jest pozwolenie na broń. Mówiąc w skrócie, to formalna zgoda wydawana przez komendanta wojewódzkiego Policji, która uprawnia do posiadania i używania określonego rodzaju broni palnej. W zależności od celu (sportowy, kolekcjonerski, ochrona osobista itd.), trzeba przejść egzamin, dostarczyć zaświadczenia lekarskie i psychologiczne, a także spełniać inne rygorystyczne wymagania. Ale są sytuacje, gdy nie musimy przez to wszystko przechodzić.
Broń czarnoprochowa – bez pozwolenia? Tak!
Jedną z rzeczy które najbardziej mnie zaskoczyły, była możliwość legalnego posiadania broni czarnoprochowej bez pozwolenia na broń. Serio! Mowa o replikach broni, które produkcyjnie odpowiadają konstrukcjom sprzed 1885 roku. Taka broń może być kupiona, przechowywana i używana (na strzelnicy, rzecz jasna) bez konieczności posiadania pozwolenia. Warunek? Musi to być broń rozdzielnego ładowania.
Podstawa prawna: Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. 1999 Nr 53 poz. 549), art. 11 pkt 10.
Pozwolenie na broń nie zawsze potrzebne – gazówki do samoobrony
Kolejna niespodzianka – determinowane przez kaliber i rodzaj pocisków, tzw. broń alarmowa lub gazowa. Jeśli nie przekracza określonych parametrów (głównie mocy i kalibru), można ją posiadać bez uzyskiwania pozwolenia na broń. Idealna opcja dla osób, które chcą mieć coś do samoobrony, ale nie czują się jeszcze gotowe na pełną procedurę.
Warto jednak uważać – nie każda gazówka kwalifikuje się pod tę kategorię. Trzeba dobrze się zastanowić i poczytać etykietę produktu, a najlepiej skonsultować się ze sklepem z bronią lub prawnikiem.
Podstawa prawna: Art. 11 pkt 8 Ustawy o broni i amunicji oraz rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie rodzajów broni i amunicji, na której posiadanie nie jest wymagane pozwolenie.
Pozwolenie na broń a broń pneumatyczna (wiatrówki)
Tak, większość wiatrówek również nie wymaga pozwolenia na broń! Kluczem jest tutaj energia wylotowa pocisku – zgodnie z prawem nie może ona przekraczać 17 J (dżuli). Ja sam zaczynałem swoją przygodę właśnie od takiej wiatrówki. Tania, prosta, legalna. W sam raz żeby poćwiczyć celność i zasady bezpieczeństwa, zanim przejdzie się na ostrą amunicję.
Podstawa prawna: Art. 11 pkt 5 Ustawy o broni i amunicji.
Broń hukowa i sygnałowa – czasem też bez papierów
Jeśli ktoś myśli o broni do odpalenia fajerwerków albo do nadawania sygnałów ratunkowych np. na wodzie czy w górach, spokojnie – większość tego typu broni również nie wymaga pozwolenia na broń. Ma to zastosowanie najczęściej w sytuacjach rekreacyjnych albo zawodowych, np. u żeglarzy czy pracowników lotnisk. Ale uwaga – nie wszystkie pistolety hukowe mieszczą się w tej kategorii, niektóre mają zbyt dużą moc.
Podstawa prawna: Art. 11 pkt 2 Ustawy o broni i amunicji.
Pozwolenie na broń a broń palna pozbawiona cech bojowych
Tu sprawa robi się trochę bardziej zagmatwana, ale wciąż ciekawa. Broń palna, która została zniszczona w sposób trwały (czyli tak, że nie da się jej już użyć do oddania strzału), również nie wymaga pozwolenia na broń. Dla kolekcjonerów historycznych egzemplarzy — coś świetnego. Można legalnie posiadać np. starą konstrukcję wojskową z czasów II wojny światowej, ale tylko jeśli została trwale zdezaktywowana zgodnie z przepisami.
Podstawa prawna: Art. 11 pkt 6 Ustawy o broni i amunicji oraz Rozporządzenie wykonawcze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Pozwolenie na broń w kontekście broni sportowej na strzelnicy
Jeszcze jedna ciekawostka – jeśli chcesz strzelać z broni ostrej, ale niekoniecznie ją posiadać, to masz taką możliwość. Wystarczy wykupić zajęcia na licencjonowanej strzelnicy. Wtedy korzystasz z broni należącej do obiektu lub instruktora i nie potrzebujesz pozwolenia na broń. To doskonała opcja żeby zapoznać się z tematem, sprawdzić czy to coś dla Ciebie zanim wejdziesz na ścieżkę egzaminów i urzędniczych zmagań.
Podstawa prawna: Art. 10 ust. 1 pkt 6 Ustawy o broni i amunicji.
Podsumowanie – nie zawsze trzeba mieć pozwolenie na broń
Jak widać, wcale nie trzeba od razu ubiegać się o pozwolenie na broń, żeby mieć kontakt z narzędziami samoobrony, sportu strzeleckiego, czy nawet kolekcjonerstwa. Sam się zdziwiłem, gdy zacząłem zgłębiać temat. Teraz wiem, że oprócz broni palnej, istnieje wiele opcji które nie wymagają formalnego pozwolenia. Dla mnie to był świetny wstęp do rozpoczęcia mojej przygody z bronią, zanim sam uzyskałem pełnoprawne pozwolenie na broń.
I chyba każdemu polecam – warto zgłębiać temat, zanim zdecydujesz się na ten krok. Ale też warto znać swoje prawa i wiedzieć, co chcą Ci sprzedać w sklepie z bronią, a co faktycznie jest legalne w świetle polskiego prawa.


Dodaj komentarz